Ktoś mi poradził pójść do laryngologa.

Kurcze rozchorowałam się. Dopadło mnie jakieś paskudne przeziębienie. jakby inaczej cały czas musiałam chodzić do pracy, leczyłam się sposobami mojej babci. Ale tylko przez chwilę czułam ulgę. W krótkim czasie dostałam wysokiej temperatury i okropnego bólu głowy jakiego przenigdy nie odczułam. Przyszedł czas na pójście do doktora.Pojechałam do poradni, do lekarza rodzinnego. Zbadał mnie, popytał i wypisał receptę. A ponadto dużo środków na ból. Niestety po 5 dniach dolegliwości nie ustały. Z tego okropnego bólu aż płakałam. Kolega mi poradził by wybrać się do laryngologa. Nie miałam w ogóle sił by stać w kolejkach w przychodni, zmuszona byłam pójść na wizytę prywatną. Pan doktor od razu zaczął od zlecenia prześwietlenia. Niestety okazało się, że dopadło mnie zapalenie zatok. Słyszałam,że to trudno wyleczyć, niemniej jednak wiemy co trzeba leczyć. Laryngolog dał mi właściwe leki a najpierw oczyścił zatoki moje pewnym dziwnym urządzeniem. Nie było to miłe, niemniej jednak przyniosło mi choć na jakiś czas ulgę. Teraz zobaczę czy środki będą przynosić poprawę. Bo jeżeli nie, to czeka mnie operacja. Lekarz mówił, że jest jakiś zabieg, który ze znakomitym skutkiem likwiduje powody problemów laryngologicznych. Lekarz chciał mi to wytłumaczyć, ale wolałam aby poczekał. Może akurat środki zadziałają. Okropnie obawiam się tego zabiegu.

Więcej: Zatkane zatoki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *